IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wydanie archiwalne z pierwszej edycji forum

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
http://virtum.forumpolish.com/t45-rozyczka#45
http://virtum.forumpolish.com/t46-amciowe
http://virtum.forumpolish.com/t48-rose-amai-chamberlain
http://virtum.forumpolish.com
http://virtum.forumpolish.com
Amai
Różana Trucizna

avatar
ROLA NA FORUM : Różany Admin ● Naczelny Grafik ● Korektor KP ● Caryca Królików
Liczba postów : 76
Data dołączenia : 17/08/2016
Wiek użytkownika : 20

PisanieTemat: Wydanie archiwalne z pierwszej edycji forum   Nie Kwi 29, 2018 1:09 pm


Drodzy czytelnicy! Oto i pierwsze wydanie Variétés, ruszające niemal równolegle z forum, którego pierwsza odsłona ruszyła w tymże miesiącu. Rozwijamy się prężnie, praktycznie każdego dnia gości u nas przynajmniej jeden nowy user, spragniony akcji i przygody w Teatrze. Wciąż trwają prace nad usprawnianiem Virtum, perfekcja wymaga wytrwałości! Administracja nie śpi, pełną parą dokładając wszelkich starań, by gra stała się przyjemna i szła gładko, a także dba o atrakcyjność i przystępność forum.
Pragniemy na wstępie pozdrowić nowych, wliczając w to Rime, Kirę, Caelię, Feniksa, Lenny'ego, Kelisa oraz Breanne. Zachęcamy do wykazywania się aktywnością, w końcu... im nas więcej, tym lepiej, czyż nie?




Wiosna wiosną, wszystko kwitnie, a... miłość rośnie wokół nas? Doszły nas słuchy, że Zaniedbany Zagajnik przeżywa swą drugą młodość w towarzystwie Amai oraz Vincent'a. Czyżby nasz homerycki pracoholik oderwał nos od pergaminu a dłonie od pióra?

Tymczasem w dzielnicy handlowej udało nam się dopatrzyć Niccolo w asyście słodkiej czekolady, pewnej gruszki i... Gabrieli. Walentynki już co prawda dawno za pasem, ale czyżby i nasi przyjaciele odczuli już majową sielankę?



Tymczasem życie tętni na naszym forumowym mini czacie, na całe szczęście żadnych poważnych spięć jeszcze nie było. Za nami gromadne zmiany kolorów (na czym ucierpiał sam Redaktor, gdy oberwał mało twarzowym różem... albo fuksją, whateva), dyskusje o penisach, choroba Lenia, zachwyty "ach i ochy", rozpacze i rozlane herbaty.
Forum dopiero zaczyna swoją działalność, stąd równie gorąco zachęcamy do udzielania się na SB. Naprawdę, nikt nikogo nie pogryzie.




Drogi pamiętniczku,

Sam nie wiem po co tu to wszystko piszę. Chyba potrzebuję się komuś wygadać, zwierzyć. A tak naprawdę nikt mnie nie słucha. A może zbyt cicho mówię, by ludzie mogli mnie usłyszeć. No, ale skoro zacząłem… Ach, niech stracę! Zacznę może od samego początku.
Obudziłem się jakiegoś dnia, uświadamiając sobie, że nie wiem kim jestem. Nawet nie masz pojęcia jakie to uczucie, gdy otwierasz oczy, a Twoje ciało reaguje tak, jakby właśnie obudziło się z bardzo długiej drzemki. Przyjemne doznania szybko mijają, gdy zdajesz sobie sprawę, że znajdujesz się w obcym miejscu. Tak było właśnie ze mną. Przesuwałem wzrokiem po wysokim kredensie, na którym równo były ustawione błyszczące kryształy, a gdzieś za mną cykał zegar. Moje zmysły wytężyły się do maksimum, starając sobie za wszelka cenę przypomnieć, co ja tam robię. Jednak na darmo. Pojedyncze obrazy pojawiające w mojej głowie, sprawiały, że zaczyna mnie aż ona boleć. Rosnąca panika miesza się wówczas z dezorientacją, jaka sparaliżowała mnie na tyle, że mogłem tylko odwrócić głowę za siebie. Pokój, w którym się obudziłem był dziwny. Pełen narzędzi, farby, starych antyków. Chyba śmiało mogę to określić warsztatem. Tak, to na pewno był warsztat. Pamiętam, że leżałem na stole, dobrze to pamiętam, bo był strasznie twardy. Siedziałem sam przez dłuższą chwilę, zastanawiając się co mam ze sobą zrobić. Przecież nic nie pamiętałem. Swojego imienia, nazwiska, adresu zamieszkania. Czułem się strasznie, nawet nie masz pojęcia jak pamiętniczku. Moje wszystkie wspomnienia nagle wyparowały, a mnie zachciało się płakać. Łzy jakby instynktownie wyczuły mój stan, same z wolna zaczęły mi spływać po ciepłych policzkach, które od mokrych łez aż mnie piekły. Mój szloch musiał ktoś usłyszeć, bo wtedy w drzwiach pojawił się On. Wysoki dobrze zbudowany mężczyzna, który wyglądał na zmęczonego. Musiał niedawno wstać, albo ja go gwałtownie wyrwałem ze snu. Przyglądał mi się z niemałym zaskoczeniem, fascynacją. Nie wiedziałem czemu.
Pamiętam jak patrzałem na niego, oczami pełnymi bólu, zmartwienia i strachu. Nawet się nie ruszyłem, nie uciekałem, nie krzyczałem. Zastanawiałem się czemu nie? Przecież taki był ludzki odruch, kiedy czuło się zagrożenie. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że przestałem być człowiekiem.





Leamielle

Cóż... Początkowo przyjrzyjmy się avkowi tej osoby. Kochany Mie ma rysunek... I chwila. Teraz potrzeba chwili na rozgryzienie, co to jest. Lis czy kot? Osobiście ten Leń nawet nie zauważył na nim atrybutów zwierzęcych, lecz grając lub jedynie zaglądając do forumowej ocenialni avatarów, możemy zauważyć odpowiedź Gabrieli: "Ja baaardzo lubię koteczki i do tego ładnie zrobiony avatarek, więc 10, o", a czytając posty... No cóż, chyba będzie się trzeba trochę zastanowić nad tym, czym nasz kochany Mie dokładnie jest, ale na to przyjdzie czas później.

Inne:
  • Mie boi się deszczu... Może pan go za często wystawia na dwór?
  • Zarzeka się przy swojej idealności, którą neguje Ishtar. Jak to się mówi, kto się czubi ten się lubi.
  • Czasami potrafi być nieznośny jak wielbłąd z cyrku Humberto, który jako jedyny miał na sobie kaganiec.
  • Lubi swoją goliznę i bardzo często chodzi bez niczego po mieszkaniu.
  • Kiedy jest mu przyjemnie, robi się jakoś dziwnie uległy...
  • Jest na tyle silny, aby podnieść schlanego właściciela i doprowadzić go do łóżka.


Ishtar

A więc tak jak w przypadku Mie, zacznijmy od avatara. Postać wygląda na nim, jakby miała się właśnie palić niczym wosk ze świeczki. Kolorystyka - w przeciwieństwie do stworzonej Marionetki - ciemna, co również nie wyróżnia się przy tle forum. Co dalej można o tej osobie powiedzieć? Hmm... Chyba nie za wiele. No, może należy wspomnieć, że reakcja, gdyby wystawić Ish'a na różowy deszcz, byłaby bardzo ciekawa.

Inne:
  • Uważa swoją marionetkę za niedoskonałą.
  • Już poznał Mie bardzo dogłę... Znaczy się dokładnie!
  • Nie wiedzieć dlaczego, przy tworzeniu Marionetki dodał jej lisie uszy... Och, po prostu są różne zboczenia, nie wińcie go za to!
  • Podwładny Królikolandu! No i oczywiście Piekła.




Redaktorowi udało się dotrzeć do niezależnych źródeł. Źródła te donoszą, że Nasz skryty mały Nico ma niczego sobie apetyt na wiedzę. Oto i zdjęcie, które ustrzelone zostało podczas jego wieczornej "przekąski" literackiej:




Idąc tym tropem, dotarliśmy do naocznej relacji z miejsca zdarzenia - ostatni piątkowy wieczór Gabriela, Itami, Leń oraz Amai spędzali w swoim gronie. Odbyło się rytualne podtapianie:




Istne urwanie głowy, zwłaszcza gdy Gabriela zapodziała mikrofon:





A na nad ranem każdy zaliczył efektywnego zgona tam, gdzie go akurat poniosło:




W ramach bonusu, uchwycone rano i w ruchu, aczkolwiek warte porannej gimnastyki - ciekawe, cóż takiego wprawiło naszego Leamisia w takie osłupienie...?






Na wstępie dodam, że czytam z kart tarota swoją własną metodą, która często okazuje się być skuteczna. Ponadto, zamiast tarota używam też własnego zestawu oraz najzwyklejszych w świecie kart do gry.
Ludzie, trzymajcie mnie. Mamy taki piękny miesiąc, a kartom się zebrało na pesymistyczną wersję tego pięknego maja! Wszędzie mi te karteluszki pokazują jakieś konflikty, no błagam! Wszędzie zdrady, nieporozumienia! Co za miesiąc! Zaraz się normalnie wkurzę i poproszę każdego o zdjęcie jego lewej dłoni (żeby wyczytać z linii, rzecz jasna) lub zaraz lecę do Ikei i kupuję coś na wzór krzystałowej kuli! Nie no, nie jest tak źle. Na szczeście, nie ma sytuacji bez wyjścia, prawda? A zatem, uszy do góry i... Dobra, kończę to swoje marudzenie i proszę znaleźć swój znak zodiaku i wyczytać, co to też tarot i gwiazdy mają Wam do powiedzienia. Życzę Wam więc ostrożnej lektury i przypominam - kartom zawsze może się coś pochrzanić.

Mój drogi Baranie, szykuj się na nagły obrót swojego życia o sto osiemdziesiąt stopni! Nagłe zmiany wywrócą cały Twój świat do góry nogami niczym szalona kolejka górska. Radzę dobrze się przygotować i napisać sobie na ręce Nie ma złego, co by na dobre nie wyszło, gdyż wyczuwam miłą niespodziankę w powietrzu. W sprawach sercowych nie zanosi się na żadne zmiany. Coś niemrawy ten maj, niestety. Możesz się starać, ale nie za bardzo się te Twoje wysiłki na coś zdadzą. Ponadto, ryzyko konfliktu z bliską Ci osobą wisi w powietrzu, więc radzę też uważać na słowa - nimi można mocniej zranić niźli mieczem. Unikaj też spotkań po godzinach popołudniowych, mniej więcej od szesnastej do dziewiętnastej. Wtedy Twoja aura jest najbardziej osłabiona. Jeśli chodzi o resztę - bez fajerwerków, czyli w miarę spokojnie.

W tym miesiącu to jedynka jest Twoją szczęśliwą liczbą. Nie oznacza to jednak, że dostanie jedynki ze sprawdzianu z chemii ma Ci przynieść szczęście, skądże znowu? No właśnie, tutaj się zaczyna moja wróżba, a raczej jej brak. Karty nie są co do Ciebie pewne, kochany Byku, i właśnie dlatego musisz trzymać się na baczności i pilnować z nauką. No dobra, tutaj się uwzięłam. Prawda jest taka, że dwie z moich kart uparcie twierdzą, że ktoś będzie Ci rzucał nogi pod kłody. Nie jest powiedziane, kiedy dokładnie, jednak... Może mieć to coś wspólnego z kotami.

Strzeż się! Z reguły karty tarota mnie nie mylą, więc to tyczy się też Ciebie. Otóż, na ten miesiac dla Twojego znaku wypadła karta diabła. Na początek dodam - nie masz się czego bać. Ta karta symbolizuje uzależnienie się. Dobra rada - nie zaglądaj do kieliszka tudzież kufla, nie oglądaj się za papieroskiem, a narkotyki lej w mordę. Jeśli już masz do czynienia z alkoholem, paleniem lub ćpaniem - no cóż, radzę Ci się mieć na baczności. Na szczęście dla Ciebie, wypadła też i łaskawsza karta, mianowicie karta mocy. Znajdziesz w sobie odpowiednią ilość siły, by.. Stawić czoła problemom? Możliwe, ale równie prawdopodobne jest to, że zaczniesz intensywnie uprawiać sport!

Raczku-nieboraczku, co ja mam Ci powiedzieć? Gdy kilka minut temu potasowałam i rozłożyłam karty, pierwszą odsłoniłam kartę Eremitę, czyli Pustelnika. Ta karta ma dwojakie znaczenie. Pierwsze oznacza umiejętność rozwiązywania problemów, a drugie skrajne zamknięcie się w sobie. Nadchodzące wydarzenia mogą sprawić, że poczujesz nagłą potrzebę odizolowania się od swojego otoczenia. Przyczyną będzie prawdopodobnie konflikt, a raczej małe nieporozumienie, które niespodziewanie przerodzi się w niemały spór.

Karty są zgodne - fałszywi przyjaciele są wśród nas! To znaczy, pewne Lwy mogą dotkliwie odczuć obecność kogoś złośliwego w swoim otoczeniu, niekoniecznie bliskim. W każdym razie, sporo osób w tym miesiącu dozna bezpodstawnej zawiści. Jedno jest pewne - nieważne, co ta osoba Ci zrobi, pamiętaj, że Twoi prawdziwi przyjaciele nie dadzą jej wiary, ale Ty musisz wykazać się klasą, to jest - zignoruj ją. Tak, po prostu odpuść. Zapomnij. Puść to mimo uszu/oczu/uczuć/królik jeden wie czego. Ta osoba nie okaże się być godna Twojej uwagi, więc widząc Twoją obojętność - da sobie spokój. Tak więc - zachowaj spokój i nie daj się w tym miesiącu prowokować.

Panny też czeka dość ciężki miesiąc, a raczej - ostatnie dwadzieścia dni maja. Cóż, nie maluje się to jakoś szczególnie na różowo. Szczególnie niepokoi mnie obecność karty Wisielca, lub, inaczej Zdrajcy. Oznacza ona brak motywacji. Coś wypada z tym zrobić... Aha, jeszcze jedno - trafiła się też karta cesarzowej, która symbolizuje poczucie bezpieczeństwa spowodowane obecnością matki. Tutaj interpretację zostawię Tobie, drogi Czytelniku. Bo jeśli chodzi o mnie, to ten brak motywacji i chęci już się sprawdza.

Szykują się niemałe problemy w domu. Przyczyna jest mi bliżej nie znana, ale z pewnością atmosfera tak zgęstnieje, że spokojnie będzie można wieszać siekierę w powietrzu. (To była oczywiście przenośnia. Nie wierzysz? No to upuść siekierę i nie marudź, jak Ci palce przytnie!). Ponadto, wypadła mi również karta śmierci. Nie bój się, nie zginiesz, ponieważ skoczy na Ciebie kot, a Ty uderzysz się głową o beton, lub z jakiejkolwiek innej przycyzny. Ta karta symbolizuje znalezienie się w trudnej sytuacji, nad którą będzie się trzeba sporo natrudzić...

Skorpiony zostały wyposażone przez naturę w kolec jadowy, którym mogą niespostrzeżenie ukłuć i wpompować truciznę. Wiele osób spod znaku Skorpiona może się pochwalić ciętym językiem. Im wypadła odwrócona karta Umiaru, która w tejże pozycji symbolizuje właśnie konflikt i niechęć do pogodzenia się. W tym miesiącu każdy Skorpion stanie się nad wyraz drażliwy, więc nie raz jego kolec jadowy pójdzie w ruch. Dlatego, moje kochane Skorpiony! Odrobinę umiaru, bo nigdy nie wiadomo, jak to może się skończyć...

Szykuj się, bo wiele się może zmienić. Naprawdę. Tak więc, moja rada brzmi: uważaj pod nogi i zawsze miej przy sobie coś, co pomoże Ci złagodzić szok... Zaraz, zaraz. Co to za brednie?! A no tak, karty mają ostatnio niezłe humory, ale moja wróżba jest następująca: szykuj się na wszystko. Los postanowi Ci spłatać takiego figla, że po prostu usiądziesz i nie będziesz mógł/mogła wstać. Wtedy potrzebne będzie Ci coś do złagodzenia rzeczonego szoku.

W tym miesiącu każdy szanujący się Koziorożec musi się skoncentrować na trochę mniej ważnych sprawach, takich jak... Najzwyklejsze w świecie głupoty. (Wyjątek stanowią maturzyści). Twoja aura zostanie przyćmiona wiosną, a co za tym idzie - Twój umysł i rozsądek łaskawie zamilkną. W tym okresie masz szansę na wykazanie się swoją intuicją albo jej brakiem. To naprawdę zależy od Ciebie i tego, jak tą szansę wykorzystasz, bo to raczej niemożliwe, abyś dwa razy do roku miał/miała taką możliwość. I proszę się nie sugerować tym, że tylko płeć piękna jest obarczona intuicją. W rzeczywistości nie ma to jakiegoś znaczenia!

Oj, Wodniku! Pilnuj swojego nosa, dobra? Co? Ty nic nie wiesz? Oj, to przepraszam, już tłumaczę. W tym miesiącu zbierze Ci się na przesadne interesowanie się życiem swoich znajomych. O ile z początku może im się wydać to miłe, to... No cóż, łatwo stracić umiar (o czym wiedzą koledzy i koleżanki Skorpiony), więc radzę mieć się na baczności, chyba, że chcesz dostać po łbie. Skąd ta zmiana u Ciebie? Cóż, to może mieć związek ze zbliżającymi się wakacjami. Ja tam powiązania nie widzę, ale ja to ja.

Coś mi mówi, że niedługo kilka Rybek poczuje miętę do przedstawiciela płci przeciwnej (albo i nie. Ja tam tolerancyjna jestem), chociaż nie każdy musi teraz, prawda? W każdym razie, miłość zbliża się do Ciebie milowymi krokami, to uważaj - zanosi się na jednostronne uczucie, więc... Radzę ostrożnie dobierać ewentualne obiekty westchnień. Ogółem, radzę się nad wszystkim zastanawiać dwa razy, bo maj to niezwykle złośliwy miesiąc. Pilnujcie się, Rybki!

_________________


voicevoice
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
http://virtum.forumpolish.com/t45-rozyczka#45
http://virtum.forumpolish.com/t46-amciowe
http://virtum.forumpolish.com/t48-rose-amai-chamberlain
http://virtum.forumpolish.com
http://virtum.forumpolish.com
Amai
Różana Trucizna

avatar
ROLA NA FORUM : Różany Admin ● Naczelny Grafik ● Korektor KP ● Caryca Królików
Liczba postów : 76
Data dołączenia : 17/08/2016
Wiek użytkownika : 20

PisanieTemat: Re: Wydanie archiwalne z pierwszej edycji forum   Nie Kwi 29, 2018 1:16 pm

Opinie czytelników

Leamielle napisał:
No dobra, wypowiem się pierwszy. W pierwszym numerze fajne były te zdjęcia. Padłem jak zobaczyłem tam swoje xD A Leń, musi znaleźć sobie inny obiekt do podglądania xDD

Itami napisał:
No, no. To teraz moja kolej, żeby się wypowiedzieć. Po pierwsze, to... Ish, co ty do pietruszki robiłeś w naszej łazience?! I w sypialni i... No, można wymieniać. A tak całkowicie poważnie, to świetna robota. Nic dodać, nic ująć. Teraz chwila na złapanie oddechu i bierzemy się za kolejny numer.

W sumie, to... Są horoskopy, to ja chcę kącik kulinarny dla Allana - jest lokajem, chyba się nada. .o.

Nico napisał:
Majową sielankę...? No jeśli zaliczamy do tego komary, słońce i uwaga... jeszcze więcej komarów, to tak, sielanka na sto procent, nu~~
Zdjęcia naprawdę świetne, horoskop...No prawie uwierzyłem A pamiętniczek mnie urzekł ;;_;;

Charis napisał:
Zaiste śliczna gazetka i oby istniała <3

_________________


voicevoice
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Wydanie archiwalne z pierwszej edycji forum
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Nowe funkcje forum
» Regulamin forum
» Łowcy Wampirów
» Cordelia Snow
» Paige Peterson

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Teatr zamknięty w szklanym pudełeczku... :: Organizacja :: Gazetka forumowa-
Skocz do: